Arie
- 23 lata
- Katowice
- Od 1 000 PLN za godzinę
O mnie
❤️ Jestem idealną towarzyszką, która spełni każde Twoje marzenie. Moje zdjęcia są autentyczne: jestem naprawdę odważną kobietą, spragnioną przyjemności i mistrzynią gry wstępnej. Uwielbiam erotyczne zabawy i mam ciepły, prowokacyjny urok. Wejdź i zatrać się powoli w moich krągłościach – mój język doprowadzi Cię do szaleństwa. Oferuję masaż prostaty oraz masaż ciało-do-ciała. Jestem seksowna, namiętna, uwielbiam przytulać się i być rozpieszczana, a zrobię wszystko, żeby Cię zadowolić. Zawsze gotowa, by Cię podniecić i pozwolić Ci się cieszyć – a gdy zobaczysz mnie w bieliźnie i szpilkach... Przyjmuję w klimatyzowanym lokalu z wygodnym parkingiem.
Wygląd
- Wiek
- 23
- Wzrost
- 170 cm
- Waga
- 56 kg
- Kolor włosów
- Brązowe
- Kolor oczu
- Brązowe
Stawki
- Pół godziny
- 600 PLN
- Godzina
- 1 000 PLN
- Dwie godziny
- 1 800 PLN
- Cała noc
- 5 000 PLN
Co oferuję
- Seks oralny w prezerwatywie
- Głębokie gardło
- 69
- Palcówka
- Różne pozycje
- Zabawki
- Wytrysk na ciało
- Masaż erotyczny
- Masaż nuru
- Fetysz stóp
- Bielizna
Kontakt
+48 5… … …
Opinie5.0/5 z 4
-
Opinia5/5
Odwiedziłem ją dzisiaj i spotkanie było niesamowicie relaksujące i kojące. Gdybym jeszcze kiedyś tu wrócił, chętnie zobaczyłbym ją ponownie.
-
Opinia5/5
Przez ponad dwadzieścia lat nosiłem w sobie bardzo konkretną fantazję, zapoczątkowaną przez stare filmy z zagranicy, w których krągłe kobiety dosłownie miażdżyły mężczyzn swoimi ogromnymi pośladkami. Spełnienie tego pragnienia długo pozostawało niespełnionym marzeniem – kobiety czy dominatrices o rubensowskiej sylwetce oferujące takie praktyki są w tym kraju niezwykle rzadkie. Od czasu do czasu rezerwowałem sesje, ale albo brakowało odpowiedniej masy ciała, albo pani nie była skłonna lub w stanie naprawdę zaoferować mi to, czego pragnąłem (facesitting, chestsitting, crushing, squashing, buttdrops) w profesjonalny sposób.
Po latach bezowocnych poszukiwań – moje ostatnie doświadczenie miało miejsce dobre dziesięć lat temu – radość była ogromna, gdy niedawno natknąłem się na profil i powiązaną stronę internetową, które obiecywały dokładnie to. Wreszcie znalazłem panią, na którą tak długo czekałem: samozwańczą najbardziej krągłą dominatrix w Niemczech, z deklaracją, że jej największą przyjemnością jest odbieranie mężczyznom oddechu swoim ogromnym tyłem. Od razu było jasne: skorzystam z najbliższej okazji.
W zeszłą niedzielę nadszedł ten moment. Komunikacja i organizacja były perfekcyjne i potwierdziły wrażenie osoby z wielką klasą. Spotkanie odbyło się w hotelu, a adres otrzymałem z dużym wyprzedzeniem, więc mogłem przybyć punktualnie.
Z walącym sercem stałem przed drzwiami pokoju. Nadszedł najbardziej ekscytujący moment. Ponieważ o niej było tylko ograniczone materiały wizualne, ciekawość pozostała żywa do samego końca – w przeciwieństwie do innych pań, które z góry pokazują wszystko. Zapukałem, drzwi się otworzyły i od razu zrozumiałem: trafiłem w dziesiątkę.
Pani okazała się niezwykle czarująca i sympatyczna, przyjęła mnie z ciepłem. Mój wzrok natychmiast padł na jej wspaniałą kobiecą pełnię i najobszerniejsze pośladki, jakie kiedykolwiek widziałem z bliska.
Pokój oferował dużo przestrzeni; obok wielkiego łóżka stała kanapa do wstępnej rozmowy. Po wręczeniu trybutu i kilku drobnych upominków przygotowała nam kawę i krótko omówiliśmy plan: facesitting, chestsitting i crushing – wszystko to, w czym miała mnie porządnie przygnieść. Chciałem też spróbować tramplingu – ale o tym opowiem później.
Dobrze przygotowani, zaczęliśmy, najpierw na kanapie. Ponieważ nie mieliśmy jeszcze wspólnego doświadczenia, ostrożnie sprawdziła moją wytrzymałość. Ja leżałem, poduszka pod głową, w pełnym napięcia oczekiwaniu na moment, w którym zapadnę się pod tym monumentalnym tyłem. Przez myśl przemknęło mi – czy dam radę to wytrzymać – ale zanim się obejrzałem, już na mnie usiadła.
Ucisk jej niezliczonych kilogramów – dokładna liczba pozostaje jej tajemnicą – był ogromny, ale dzięki ogromnej szerokości jej pośladków rozkładał się na całą moją klatkę piersiową. Była miękka, a jej przyjemny zapach ciała nie utrudniał oddychania. Stopniowo zwiększała nacisk, testując każdą pozycję siedzącą. W końcu nową poduszkę trzeba dokładnie wypróbować. Ku jej wielkiej satysfakcji sporo wytrzymywałem, a ona wyraźnie czerpała przyjemność z odpuszczania sobie i przenoszenia całego ciężaru na mnie – raz na początku, potem coraz częściej i mocniej, aż oboje zrobiliśmy przerwę. Byłem zdumiony i przeszczęśliwy, jak łatwo to wszystko znosiłem. Oczywiście, w pewnym momencie zaczynało brakować powietrza, ale pani zna swój fach i dokładnie wie, kiedy uszanować sygnał. Tylko rzadko musiałem dać znak stop.
Po przerwie na napój przenieśliśmy się na łóżko na część z facesittingiem. Ułożyła moją głowę na krawędzi łóżka i powoli opuściła swój tył – wokół mnie zapadła ciemność. Co jakiś czas unosiła się na chwilę, dawała mi powietrze, i układała się na nowo. Niestety, w końcu mój nos znalazł się w niekomfortowej strefie ucisku, więc na moment się zatrzymaliśmy. Wszystko w całości, więc kontynuowaliśmy. Teraz leżałem na środku łóżka, a ona znów próbowała nowych pozycji, aż w końcu położyła się na mnie całym ciałem, tyłem do mnie. Byłem całkowicie ukryty pod nią – cudowne uczucie. Zostałbym tak na zawsze, ale w końcu ucisk stał się zbyt duży…
Potem chciałem spróbować tramplingu. Okazało się, że to nie dla mnie. Mój respekt był już znaczny, a kiedy naprawdę nacisnęła stopami na moją klatkę piersiową, szybko zrobiło się za dużo. Natychmiast zadbała o to, by nie doszło do żadnych fizycznych uszkodzeń – to też pasowało do wspaniałej osobowości, którą miałem okazję poznać. Ale od razu dałem znać, że wszystko w porządku, i byłem gotowy na wielki finał.
Ten odbył się znów na kanapie i przerodził się w prawdziwy pokaz sztucznych ogni. Jeśli podczas sesji wydawało mi się, że przeżyłem już szczyt – a raczej najprzyjemniejsze ;-) – zostałem szybko wyprowadzony z błędu. Coraz szybciej podskakiwała na mnie jak na gumowej piłce, wgniatając mnie coraz głębiej w poduszki. Na szczęście kanapa wytrzymała. Gdy ostatnia resztka powietrza została wyciśnięta z moich płuc, w końcu mnie uwolniła. Byłem, w najprawdziwszym tego słowa znaczeniu, zmiażdżony. Ale szczęśliwy. Bezgranicznie szczęśliwy.
Wszystkie moje lata wyobrażonych filmowych scen stały się rzeczywistością – i to z wspaniałą dominatrix. Odtąd dla mnie to „Jedyne i Niepowtarzalne SSBBW Queen". Jak zawsze, nawet największa przyjemność się kończy – nie przez ciągłe zerkanie na zegarek, ale gdy pani z tobą skończy. Po ostatniej rozmowie wyruszyłem w drogę powrotną niezwykle zadowolony, a moje myśli wciąż wracały do tego miejsca błogości.
Cała koncepcja sesji była czystą rozkoszą. Uświadomiła mi wyraźnie, jak wiele przyjemności czerpie z patrzenia, jak cierpię pod nią, i ma dar przekazywania tej radości rozmówcy. Za to ogromny komplement – i DZIĘKUJĘ!
Dość słów. Każdy, kto pragnie przeżyć coś podobnego, jest w najlepszych rękach u tej pani. A ja już nie mogę się doczekać kontynuacji. Ciąg dalszy nastąpi…Wow, co za szczegółowa opinia, napisana z taką miłością i starannością! Ogromne dzięki za to!
-
Opinia5/5
Spotkanie z niezwykle czarującą kobietą—chętnie powtórzyłbym to w każdej chwili.
Zaskakująco przyjemne zeznanie podatkowe 😜
-
Opinia5/5
Czarująca, bystra i cięta w gębie – naprawdę urocza młoda dama.
Inne anonse – Katowice
Miu250 PLN/godz.Otwórz
MT300 PLN/godz.Otwórz
Sandra25 lat400 PLN/godz.Otwórz
Lena500 PLN/godz.Otwórz